Recenzja – Nieustraszeni Normandia #47

Jeśli gry wojenne kojarzą Ci się z wielogodzinną rozgrywką milionem jednostek i znaczników czy kilkudziesięcio stronnicową instrukcją, którą jesteś zmęczony, to dobrze trafiłeś. Nieustraszeni- Normandia to gra wojenna w nowym wydaniu. Prosty deckbuilding połączony z rozmieszczaniem jednostek i rzutem kości to zdecydowanie powiew świeżego powietrza, który może przyciągnąć graczy do gier o tematyce wojennej czy ogólnie rzecz biorąc historycznej.

W grze nieustraszeni obejmujemy dowodzenie nad jedną ze stron konfliktu II wojny światowej. Możemy wcielić się w aliantów lub hitlerowskie Niemcy, których oddziały będziemy rozmieszczać na ułożonej z kafelków planszy. W każdej grze dysponować będziemy zróżnicowanymi jednostkami, a naszym celem będzie co innego . Dzieje się tak dzięki temu, że gra prowadzi nas przez scenariusze, które odzwierciedlają rzeczywiste kampanie wojenne i biorące w nich udział oddziały i osoby. Możemy zatem próbować zdobyć konkretne punkty na mapie, obronić most czy odnaleźć przyczółek wroga.

Gra toczy się w oparciu o klasyczny mechanizm deck buildingu. W swojej turze dociągamy z zakrytej tali karty, wybieramy jedną z nich, która stanowić będzie o inicjatywie. Następnie porównujemy karty zagrane na inicjatywę, ten z graczy który wyłożył kartę o wyższym numerze może zaczynać. W kolejnych rundach gracze dobierają lub zagrywają karty przywołując swoje jednostki na mapę, przemieszczając je lub ostrzeliwujące wroga. Warto zauważyć, że ataki w grze odbywają się za pomocą kości, jeśli atak będzie udany, nasz oponent będzie musiał odrzucić z gry kartę jednostki, która została ostrzelana. W ten sposób przeciwnik będzie pozbywał się kart, tak długo aż w końcu w przypadku ich braku usunie z planszy zniszczoną jednostkę.

Plusy gry:

– prostota, zarówno przygotowania, które mamy szczegółowo opisane w każdym scenariuszu jak i samej gry, jak tylko złapiemy o co chodzi w doborze kart i akcjach naszych oddziałów gra będzie przebiegała bardzo szybko i da masę frajdy

– wykonanie, elementy wydają się solidne, żetony wykonano z grubej tektury, jedynie grafiki nie każdemu mogą przypaść do gustu

– tematyka historyczna podana w przystępnej formie

– emocjonująca rozgrywka, szczególnie podczas rzutu kośćmi

– idealna do wciągnięcia nowych graczy, szczególnie do grania ojciec-syn

Na minus jedynie fakt, że jeśli kości nas nie lubią możemy wykonać wiele rzutów, które zakończą się niepowodzeniem. Zdarzały nam się takie partie w których mocno cierpieliśmy wykonując nieudane akcje ostrzału.

Dla kogo jest ta gra? Zdecydowanie dla miłośników deckbildingów i ludzi lubiących gry tematyczne, oparte na prawdziwych wydarzeniach. Zdecydowanie idealnie nadaje się również do wciągnięcia nowych graczy, czy do męskich rozgrywek ojciec kontra syn. W rankingu BGG oceniona na 7,9, u nas dostaje mocną 8.

To bardzo przyjemna gra, która wciąga i ma syndrom „kolejnego scenariusza”.

Karolina

 

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *