Na Radarze – Abominacja

W 1799 r. Doktor Wiktor Frankenstein ożywił potwora złożonego z bezczeszczonych  zwłok ludzkich i zwierzęcych, a kapitan Robert Walton złamał daną sobie przysięgę, że odnajdzie potwora i uwolni świat od jego plugawej, pozbawionej duszy postaci.

Paryż. Rok 1819. Tutaj swój początek będzie mieć historia, która tak naprawdę zaczęła się 20 lat wcześniej. Tajemnicza persona o odrażającym kolorze skóry i z upiornymi bliznami na całym ciele, organizuje konkurs na odtworzenie badań prowadzonych przez doktora Frankensteina. Do udziału zgłosiło się wiele znamienitych naukowców, chcących kontynuować rozpoczęte przez niego dzieło (choć nie wszyscy zrobili to z własnej nie przymuszonej woli). Nagroda wszak niebywała – rozwiązanie zagadki nieśmiertelności! Jednakże dla zleceniodawcy eksperyment ma bardziej osobisty charakter, pragnie tego, czego jego własny twórca nie ośmielił się dać  – towarzysza. Każdy potrzebuje kogoś, kto wypełni pustkę samotności.

W tym samym czasie do Paryża przybywa kapitan Robert Walton, w którym po latach wezbrała żarliwa determinacja, aby naprawić swój błąd i wyeliminować straszliwego potwora… a także każdego, kto stanie na przeszkodzie realizacji tego celu….

Tyle słowem wstępu fabularnego – opartego jak i sama gra, na podstawie powieści Mary Shelley „Frankenstein”. Twórcą gry jest Dan Blanchett. Ilustratorzy: Michaił Palamarczuk , Tony Sart. Gra została wydana przez Plaid Hat Games (2019 r.), a w Polsce przez wydawnictwo Rebel (2019 r.). Abominacja Dziecictwo Frankensteina to gra z mechanizmami: Dice Rolling, Events, Narrative Choice/Paragraph, Set Collection, Storytelling, Variable Player Powers, Worker Placement. Przewidziana jest dla 2 do 4 graczy. Czas rozgrywki: 60 – 120 minut. Wiek 16+.

Celem gry jest powołanie do życia swojego monstrum w czasie 12 rund, jeżeli to się nie uda, wygrywa gracz z największą liczbą punktów zwycięstwa.

Co można powiedzieć o tej grze?

  1. Pierwszą istotną kwestią w przypadku tej gry jest czas rozgrywki. Pudełkowo do 120 minut, ale wiadomo różnie bywa. Dlatego, jeżeli nie dysponujemy odpowiednio długim wieczorem, możemy wybrać wariant „Igor”, który skraca czas rozgrywki. W tym wariancie zmieniają się zasady przygotowania do gry i zmieniają się niektóre fazy rozgrywki, a także punktowanie końcowe. Wariant ten mamy przetestowany i jesteśmy z niego zadowoleni.
  2. Instrukcja – do przejścia. (Kto chce więcej, niech ją sobie przeczyta J ).
  3. Komponenty i wykonanie: mroczne, szare, utrzymane w klimacie. Plansza główna jest duża, przedstawia ówczesny plan miasta. Miejsca nie są przypadkowe, a poruszanie się po nich jest łatwe i intuicyjne (cmentarz – stare zwłoki, szpital – świeższe, a w dokach można kogoś zamordować, a na uczelni wygłosić referat itp). Każdy z graczy otrzymuje swoje laboratorium, gdzie jest miejsce na przechowywanie różnych części ciała. Możemy też upuścić sobie krwi, uczyć się, zbudować potwora i wykonać jeszcze parę innych akcji :). Każdy element Abominacji jest przemyślany i nie odnosi się wrażenia przypadkowości.
  4. Klimat gry – mocno wyczuwalny, silnie związany z tytułem i fabułą. Rozgrywki można porównać do opowiadania historii, a określenie ich epickimi nabiera w tej grze dosłownego znaczenia.
  5. Gra nie jest zwykłym worker placementem, bo występują karty spotkań i karty wydarzeń, które dodatkowo potęgują klimat gry. Kart jest sporo, więc nie często się powtarzają, powoduje to dużą regrywalność.
  6. Przemyślany jest również cel gry, ponieważ o tym, czy uda się ożywić nasze monstrum decyduje rzut kośćmi, dlatego jeżeli zabieg nie powiedzie się – wszak to igranie z boskim prawem, o zwycięstwie decyduje liczba punktów.

Podsumowując, jeśli szukasz gry tematycznej, jesteś fanem Frankensteina i masz ochotę na dłuższą partię – graj. Jeśli ogranicza Cię czas – wybierz krótszy wariant i graj. BGG oceniło grę na 7,6/ 10 my dajemy 8,5/10. Poziom trudności wg BGG to 3,29/5 – niech będzie :D. Czy chcemy mieć ją na naszej półce? Nie. Ona już od dawna u nas jest!

Pisała dla Was

ARada

 

Tomek z Kości > dodam od siebie, że jest to pierwsza gra w którą nie chciałem zagrać ze względu na temat gry, ale wystarczyło kilka rund i wnikasz w klimat rozgrywki. Dla mnie to jedna z lepszych gier ze względu na klimat. W podstawowej wersji bardzo ciężko ożywić swoje monstrum. Rozgrywka nie nudzi się pomimo długiego czasu gry. Jeśli pominiemy cały klimat i temat tak czy siak dostaniemy bardzo dobrą grę opartą na worker placemencie i wydarzeniach co rundę. Fajnym motywem w grze jest właśnie pościg kapitana za graczami, co jakiś czas będziemy musieli się zmierzyć ze spotkaniami odnoszącymi się do konkretnego gracza i wtedy decydujemy czy dalej będziemy kopać na cmentarzu czy zawrócimy z tej ścieżki. Jak wspomniano wyżej nie chce tej gry na mojej półce, gdyż już tam jest :)!

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *